Home >> Zrzeszone kapele >> Monika Załoga
Monika Załoga
Monika przygodę ze śpiewaniem i twórczością rozpoczęła mniej więcej od 1992 roku, kiedy to pod wpływem kolegi gitarzysty i wokalisty, który lekko zahaczył o jej życia uczuciowe, kupiła sobie gitarę klasyczną, za pierwsze zarobione w sezonie letnim pieniądze. Potem zamówiła pocztą samouczek z chwytami gitarowymi i.. tak to się zaczęło. Chociaż pierwsze piosenki wymyślała już w wieku 5 lat. Ale nie zostały uwiecznione na żadnym skrawku ;) przed gitara był pociąg do pianina, niestety nigdy w domu takowego nie miała, więc talent do tego instrumentu się zmarnował jakby. Tata Moniki zapisał ją wprawdzie na lekcje gry na fortepianie, ale uczennica zmykała z nich kiedy tylko mogła, bo nauczyciel nie pozwalał jej improwizować, a sucha klasyka nudziła 8-latkę ?. Wolała grać ze słuchu i kombinować z dźwiękami, co jej zostało do dziś. Ponadto sytuację komplikował fakt, ze tata nie kupił pianina Monice, a jedynie jakieś organy, które nie dość że miały za cienkie klawisze to jeszcze brzmiały plastikowo. Awersja do grania na keyboardach została. To przeważyło i nauka zakończona została oceną 4 (za nieobecności) Jednak po kilku latach wróciła i do tego instrumentu. Okazało się bowiem, że niektóre piosenki lepiej komponuje się na pianino, a inne na gitarę. Teraz udziela się na obu instrumentach, ale nie gra, a raczej podgrywa sobie. Czasami innym, którzy się nie boją jej akompaniamentu.
Monika pisze też teksty, choć ostatnio chętniej robi muzykę i śpiewa do cudzych ;) W pewnym momencie weny na pisanie brak i wtedy lepiej zrobić fajny kawałek z wiersza koleżanki lub kolegi. Czasami jest też tak ze tekst leży przesz kilka, a nawet kilkanaście lat szufladzie i czeka na odpowiedni czas. Tak było z tekstem „Po zmroku”, Marka Sochackiego.
Monika lubi eksperymentować z muzyką. Dobrze się czuje w różnych klimatach muzycznych. Od poezji, od której zaczynała śpiewanie i komponowanie, poprzez pop, rock, alternatywę aż po współczesne nowoczesne brzmienia. Lubi także piosenkę aktorską i musical.
Dzisiaj ma na koncie sporo tworów dźwiękowo – słownych stworzonych przez siebie i poprzez współpracę z innymi artystami.
W minimalnej wersji występuje z Karoliną Wołyńską – skrzypaczką i pianistką, akompaniującą Monice w wersjach life, na żywych instrumentach i do tzw. gotowców, czyli półplaybacków, co okazało się to świetnym pomysłem, ponieważ nie zawsze jest możliwość grania koncertu w 5 czy 6 osobowym składzie.
Monika współpracuje także z Jarkiem
Pseudonim „Zalushka”, niewiele używany dotychczas, powstał od „Załuszki”, a ochrzcił tak Monię kolega ze Smaku czyli Ogólnopolskich Spotkań dla Młodych Autorów i Kompozytorów w Myśliborzu, Jacek Daszyński, „Daszkiem” zwany.
Osoby które miały wpływ na twórczość, pomogły w początkach wchodzenia na rynek muzyczny i realizowaniu nagrań, czy przy tworzeniu aranżacji, napisały bądź udostępniły swoje teksty itp. są:
Marek Sochacki, Robert Mazurkiewicz, Marcin Urban, Ania Snochowska, Marcin
Są też osoby, które jej bardzo w tym rynku nabruździły – o nich woli zapomnieć i cieszyć się, ze pomimo tych kłód pod nogi i i bezsensownej zawiści wobec niej, nadal się rozwija i podnosi poziom wykonawczo – twórczy.
Podsumowując można zacytować komentarz jednego z fanów Moniki „ (...) podoba mi sie to
że każda piosenka inna, nic nie jest zamrożone w jednym klimacie i takich samych akordach i melodii (...)”.
|
Czekasz na ten czas |
|
|
Po zmroku |
|
|
W pustynnej odchłani |
Komentarze |
|
|
Powered by !JoomlaComment 3.26
|









:DDDDD zajebiście być falą tsunami miesiąca czerwca na wod...
http://teraz.muzzo.pl
Piter!!! Mamy zaproszenie na zmywak!!!
no i tym się różnimy ja nie użyłem w tekście nigdy zło...
Z chęcią ktoś od nas by wpadł na takie spotkanie ;). Tylko...